Dresowa metamorfoza :)



 W szafie Helenki od jakiegoś czasu zalegało kilka par dresów, które w praktyce okazały się zupełnie nie do noszenia - szerokie nogawki na dole ciągle podwijały się, a krótka góra odsłaniała plecki. Okazało się, że przerobienie takich dresów to nic skomplikowanego:) 
Poniżej postaram się krok po kroku opisać jak to się robi. 
Dodam również, że ten sposób działa również przy "dorosłych" dresach - na pewno w szafie każdej z Was są duże, luźno-niemodne drelichy - także nożyce w dłonie i do pracy! 


1. Na dresy do przeróbki kładziemy dresy, które leżą na naszym dziecku w sam raz. Dla nas idealny krój mają dreski z h&m - odpowiednio dużo miejsca na pieluchę i odpowiednio obcisłe nogawki. Przykładamy obie pary tak, aby kroki się zgadzały i odrysowujemy kształt węższej nogawki.


2. Odcinamy zbędny materiał oraz podwinięte końcówki dresów.


3. Zszywamy - najpierw ściegiem prostym, potem zygzakowatym.


4. Wycinamy nowe ściągacze - ponieważ moja przesyłka z zamówionymi ściągaczami jeszcze nie dotarła - ściągacze wycięłam z mojego starego sweterka. Polecam do tego ściągacze np. ze starej bluzy - są grubsze. Szerokość ściągacza należy wymierzyć tak, żeby był przyszywany rozciągnięty - tzn. musi mieć ok. 1 - 1,5 cm mniej niż obwód nogawki.


5. Przyszywamy ściągacze. Najpierw na lewej stronie - ściegiem prostym. Ja dodałam jeszcze jeden ściągacz na górze dresków, ponieważ te były bezsensownie płytkie i odsłaniały Helence plecki, jednak w innej przerobionej przeze mnie parze ta czynność była zbędna.


6. Na prawej stronie ściągacz przeszywamy ściegiem zygzakowatym.


7. I w zasadzie gotowe :) Dla ozdoby i wygody przy raczkowaniu dodałam jeszcze polarkowe serduszka i kokardkę przy gumce.


Teraz już nic nam się nie podwija, a nowy look jest modny i nie wstyd w takich dresach wyjść na miasto... bądź wieś w naszym wypadku;)! 






6 komentarzy:

  1. Woow dresy wyszły przepiękne:) bardzo fajny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo te łatki na kolanach mnie urzekły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sprytne. Bardzo sprytne.:o) Może spróbuję w ten sposób podrasować za krótkie dresiki mojej córy...
    Wyszły Ci fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się że się podoba, po przeróbce te deski były naszymi ulubionymi, niestety Hela już z nich wyrosła. .teraz muszę przerobić jakieś inne ;)

    OdpowiedzUsuń