Jesień na talerzu czyli przepis na zupę dyniową!


Moja Helena na szczęście jest wielką fanką zup w konsystencji kremu. Jest to wielką wygodą, bo po zjedzeniu takiej zupy mam czyste sumienie jeśli chodzi o dzienną dawkę zdrowej żywności ;). Także zupy krem goszczą u nas w domu często - lubimy kremy z buraków, białych warzyw, wszystkich warzyw, brokułów, kalafiora, groszku itd... Dynia była dla mnie wyzwaniem!
Po kilku nieudanych próbach smakowych, z wielką pomocą mojej niezawodnej siostry Barbary*, udało mi się stworzyć idealny przepis na zupę dyniową! 
Przygotowywałam już zupę dyniową na słodko, z mlekiem kokosowym, na ostro i orientalnie - żadna z tych kombinacji smakowych mi nie posmakowała - zawsze było jakieś ALE. Okazało się, że najlepsze jest najprostsze! 
I tak oto podzielę się z Wami moim idealnym przepisem na zupę dyniową - nie za ostro, nie za słodko - po prostu w sam raz!

Polecam do tej zupy użyć dynię hokkaido - jest lekko słodka i pięknie się rozpada po upieczeniu - a co najważniejsze jej skórkę też można jeść, więc nie tracimy żadnych cennych składników dyni:)

Co potrzeba?
- 1 średniej wielkości dynia hokkaido
- bulion warzywny ok. 0,5 - 0,7 L
- 3 średnie marchewki ugotowane (z bulionu)
- 2 średnie ziemniaki ugotowane (również z bulionu)
- ząbek czosnku
- 1 mała cebula
- trochę oliwy i masła do podsmażenia cebulki
- sól, pieprz
- ew. śmietana 18%
- pestki dyni i słonecznika

Dynię myjemy, kroimy na 5 cm paski, wydrążamy pestki, układamy w naczyniu żaroodpornym lekko skropionym oliwą (ja użyłam oliwy czosnkowej), przykrywamy folią i pieczemy ok 45 min w piekarniku z termoobiegiem na 180 C.
W tym czasie przygotowujemy bulion: Warzywa ( 3 marchewki, mała pietruszka, kawałek selera, kawałek pora, 2 ziemniaki) i przyprawy (2 listki laurowe, 2 ziela angielskie, kilka ziarenek pieprzu i płaska łyżeczka soli) gotujemy na wolnym ogniu mniej więcej tyle czasu ile będzie piekła nam się dynia. Marchewki i pietruszkę przekrajam na pół wzdłuż, ziemniaki jeśli są niewielkie zostawiam w całości...Wody wlewamy ok. 1,5 - 2 L (w czasie gotowania odparuje jej sporo).
Cebulkę kroimy w pióra, czosnek na cienkie plasterki - podsmażamy na maśle i kropli oleju do miękkości.
Kiedy dynia już będzie mięciutka (widelcem najlepiej sprawdzić), wyjmujemy ją z piekarnika - nie odbieramy!.
Z bulionu wyjmujemy seler i pietruszkę oraz przyprawy. Odlewamy ok 0,5 L bulionu, dodajemy dynię, 3 marchewki, ziemniaki i podsmażoną cebulkę z czosnkiem.
Wszystko miksujemy na gładki krem, jeśli będzie za gęsty dodajemy jeszcze bulionu.
Można dodać 2 łyżki kwaśnej śmietany (ja lubię ze śmietaną). Doprawiamy solą i pieprzem.
Słonecznik z pestkami dyni podprażamy na patelni i posypujemy na wierzch zupy.
Jeśli ktoś lubi bardziej na ostro to polecam dodać szczyptę ostrej papryki lub pieprzu cayenne!
Można również zamiast pestek zupę podawać z grzankami.

Smacznego!



* siostra Barbara - jestem dumną posiadaczką 3 sióstr - każda jest wspaniała na swój indywidualny, niepowtarzalny sposób. Basia jest mistrzem kuchni, ale niebylejakiej kuchni, tylko kuchni zdrowej i smacznej z dużym naciskiem na słowo smacznej :). Z racji swojej nietolerancji laktozy oraz celiakii  tworzy zdrowe dania, które są w stanie zadowolić swoim smakiem nawet mojego męża - mięsożerce, smakosza ciężkiej, polskiej kuchni:) Także od mojej siostry Barbary uczę się samych zdrowych pyszności - nic tylko muszę ją namówić na prowadzenie jakiegoś kulinarnego bloga! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz