Pierniczki! Od razu miękkie, po prostu pyszne :)

Długo szukałam przepisu na pierniczki, które są puszyste i nie muszą leżakować, żeby stać się na tyle miękkie, by nie łamać zębów. Tak natrafiłam na ten przepis . Pierniczki z tego ciasta są bardzo aromatyczne, miękkie, pachnące, nie za słodkie - wprost idealne do kawy, herbaty czy gorącej czekolady. I co najważniejsze nie musimy czekać tygodniami żeby je zjeść! :)
Przepis: (z bloga p. Alicji):
2 szklanki maki
3/4 szklanki ciemnego cukru trzcinowego
4 łyżki miodu
1 łyżka melasy
1 jajko
saszetka drożdży 7gr
2 duże łyżki masła
łyżeczka sody
łyżka kakao
2 łyżki przyprawy do piernika
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
szczypta mielonych goździków
szczypta mielonego pieprzu czarnego
szczypta gałki muszkatołowej


Miód, melasę, przyprawy i kakao podgrzewam, odstawiam z ognia i dodaje sodę (uwaga, żeby garnuszek był większy gdyż masa po dodaniu sody spęcznieje). Na stolnicę wysypuję mąkę, cukier, jajo, drożdże i dodaję masło. Na środku robię dziurkę i w nią wlewam ciepły miód z całą resztą. Ciasto ugniatam przynajmniej 10 min - ma mieć konsystencję plasteliny (jeżeli nie jest dosypuje mąki lub dolewam miodu w zależności czy za suche czy za rzadkie) - ja musiałam dodać jeszcze 2 łyżki miodu.
Wałkuję na grubość około 0.5 cm, może troszkę więcej (polecam grube pierniczki - te cieńsze będą twardsze). Wykrawam kształty ( tylko z dużych foremek, które nie maja zbyt wiele szpiców, głównie misie, koła, duże gwiazdy i ludziki. Okrągłe kształty się nie przypalają na brzegach). Układam na papierze. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Piekę 7-10 minut max w zależności od grubości. Moje grube pierniczki potrzebowały równo 11 minut w piekarniku elektrycznym, opiekanie góra - dół bez termoobiegu.
Jeśli nie masz w domu melasy, można ją zamienić na dodatkową łyżkę miodu, pierniczki będą wtedy delikatniejsze w smaku i jaśniejsze.
Lukier zrobiłam z białka 1 jajka z 1,5 szklanki cukru pudru.



Pierniczki zapakowane w folię i owinięte kokardką będą pięknym i pysznym prezentem dla przyjaciół :)

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ojej...nie pamiętam:) około 24 chyba - następnym razem policzę!

      Usuń